BLOG

Zaufanie i transparencja

Pierwszy raz zetknąłem się z nazwą „turkusowe organizacje” dokładnie rok temu, po tym, jak dwukrotnie zasugerowały mi przeczytanie książki Frédérica Laloux dwie różne osoby, w dwóch różnych miejscach i w różnym czasie. Czytając książkę, jeszcze jako prezes zarządu firmy igus w Polsce, doznałem swoistego olśnienia, ponieważ praktyki, które w dużej części realizowałem wtedy z zespołem w Polsce, były zbliżone do tego, co opisuje w książce Frédéric Laloux.

Praca w warunkach transparencji, uczciwości, zaufania oraz odejście od tradycyjnej piramidowej struktury organizacyjnej na rzecz elastycznego układu solarnego to były naturalne elementy naszego sposobu pracy w igusie.

Książka uświadomiła mi, że nie tylko my robimy wiele działań inaczej, po swojemu, ale na świecie jest znacznie więcej takich, może trochę niestandardowych firm. Publikacja była również swoistą wskazówką, że na tej indywidualnej drodze, którą firma szła już od kilkudziesięciu lat, warto pozostać. Było to również pewnym wytłumaczeniem, dlaczego przez ostatnie lata tak szybko rosły nasze obroty i zyski, znacznie przekraczając ówczesną średnią rynkową.

Ktoś może zadać pytanie: „A czym różni się zarządzanie turkusowe od normalnego?”.

Dla mnie najważniejszym elementem różnicującym jest rezygnacja w turkusie z tradycyjnej
struktury organizacyjnej w kształcie piramidy.
Ten powszechny model organizacji przedsiębiorstw, w którym na samej górze stoi prezes lub właściciel, a na dole są pracownicy produkcyjni lub osoby z działów obsługi klienta, jest praktycznie zupełnie niestosowany w turkusowych organizacjach. W igus,
gdzie byłem szefem na Polskę, już w 1985 r. system ten został zamieniony na tzw. układ solarny.

Była to duża zmiana sposobu funkcjonowania przedsiębiorstwa, która sprawdza się bardzo dobrze i jest stosowana do dziś. W obecnie nowo rozwijanej przeze mnie i przez zespół firmie podążającej do turkusu - ecoCoach - stosujemy model sieci kolegów, samodzielnych przedsiębiorców, znany z firmy Morning Star lub wielu innych turkusowych przedsiębiorstw. Modele te w znaczny sposób ograniczają biurokrację, pozwalają na wielokierunkową komunikację oraz wielokierunkowe uczenie się od siebie nawzajem.

Kolejnymi kluczowymi elementami różniącymi zarządzanie turkusowe od tradycyjnego są zaufanie i transparencja. W turkusowych organizacjach szef lub właściciel ufa pracownikom, a pracownicy ufają jemu. Dzięki temu nie są wymagane szczegółowe procedury kontrolowania, m.in. wydatków, worzenia budżetów i podchodzenia do każdego pracownika, jakby miał złe intencje i chciał okraść firmę.

Moje podejście do współpracowników zarówno w igusie, jak i w nowej firmie ecoCoach, którą rozwijam w duchu turkusu, było i jest nacechowane dużym zaufaniem, transparencją i wzajemnym szacunkiem. Nie wyobrażam sobie współpracy z ludźmi w inny sposób.

Elementów, które tworzą różnicę pomiędzy tradycyjnym przedsiębiorstwem a tym turkusowym, jest znacznie więcej, ale wystarczy, że weźmiemy pod uwagę tylko te dwa aspekty różnic w zarządzaniu, o których napisałem powyżej, a już widać, jakie kolosalne korzyści przynosi funkcjonowanie turkusowej organizacji:

  • większa bliskość, zaufanie i serdeczność pracowników względem siebie dzięki odejściu od pionowej, oddalającej ludzi od siebie, od procesó - w i klientów strukturze
  • skrócenie czasu potrzebnego na podejmowanie decyzjidecyzje podejmowane są tam, gdzie proces się odbywa
  • zaoszczędzenie tysięcy godzin czasu dzięki rezygnacji z budżetowania i kontrolingu
  • lepsza komunikacja w zespole - sieci połączonych ze sobą pracowników-kolegów, którzy w każdym kierunku uczą się od siebie nawzajem i łatwo komunikują
  • większa radość, satysfakcja i spełnienie dzięki temu, że pracownicy wiedzą, jak w sposób bezpośredni ich działanie przekłada się na tworzenie wartości dla klienta.

Mimo że wdrażanie turkusowej organizacji nie jest procesem łatwym i szybkim, polecam go każdemu przedsiębiorcy. W ecoCoach chętnie wspieramy go indywidualnym i zespołowym coachingiem, warsztatami lub pełnym wsparciem przy wdrażaniu.

Jestem pewien, że dzięki rozsądnym wdrożeniom turkusowych modeli organizacyjnych lub do nich zbliżonych polskie firmy będą znacznie bardziej efektywne, ludziom będzie się pracowało lepiej, a problemy związane z brakiem zaangażowania lub pozyskaniem nowych pracowników się skończą.

Moim marzeniem jest, żeby w Polsce stworzyć tak silne środowisko turkusowych, uczących się od siebie przedsiębiorców, firm oraz pracowników, którzy wymieniają się najnowszymi osiągnięciami w dziedzinie zarządzania, komunikacji, współpracy zespołów i innowacyjności, żeby to do Polski przyjeżdżały wycieczki Amerykanów, Japończyków i Niemców, by brać od nas najlepsze przykłady.

Mając kontakt ze środowiskiem start-upów technologicznychdrukarek 3D, technologii internetowych, wielu młodych polskich przedsiębiorców daje dobry przykład gigantom z całegoświata. Czerpmy przykłady od najlepszych.


Autor: Marek Wzorek
Artykuł ukazał się w kwietniowym numerze "Personel Plus".

Opublikowano